Brutalny rozbój pod Wronkami. Dwóch podejrzanych trafiło do aresztu
Miał tylko pomóc znajomemu i przywieźć mu jedzenie. Został brutalnie pobity, a następnie stracił telefon i rower. Policjanci szybko ustalili, kto może stać za rozbojem. Trzech mężczyzn zostało zatrzymanych, a dwóch z nich decyzją sądu trafiło do tymczasowego aresztu. Cała trójka odpowie również za kradzież alkoholu z jednego z marketów.
7 września około godziny 20 do 60-letniego mieszkańca Wronek zadzwonił jego znajomy. Poprosił o jedzenie i zaproponował spotkanie w jednej z miejscowości pod Wronkami. Mężczyzna, chcąc pomóc, pojechał we wskazane miejsce. Około godziny 21 na miejscu pojawił się jego znajomy, któremu towarzyszyło dwóch nieznanych 60-latkowi mężczyzn.
Spotkanie szybko zamieniło się w brutalny atak. Jeden z mężczyzn bez wyraźnego powodu uderzył 60-latka w twarz, a następnie zaczął zadawać mu kolejne ciosy, również kolanami w okolice głowy i pleców. Po chwili do ataku dołączył drugi mężczyzna, który uderzał pokrzywdzonego pięściami po głowie, twarzy i plecach. Pokrzywdzony, z uwagi na siłę i liczbę zadawanych ciosów, nie był w stanie się bronić. Jego znajomy nie reagował na zachowanie napastników i jedynie przyglądał się całemu zdarzeniu.
Kiedy sprawcy oddalili się z miejsca, 60-latek zauważył, że nie ma przy sobie telefonu komórkowego. Zabrano mu również rower.
Policjanci szybko ustalili, gdzie są podejrzani.
Następnego dnia mężczyzna zgłosił się do Komisariatu Policji we Wronkach i powiadomił funkcjonariuszy o zdarzeniu.
W trakcie prowadzonych czynności policjanci otrzymali informację o interwencji dotyczącej trzech mężczyzn, którzy mieli zachowywać się agresywnie. Ich rysopis odpowiadał opisowi osób, które mogły mieć związek z rozbojem. Do działań skierowani zostali policjanci z Obrzycka, Szamotuł i Wronek. Pomiędzy miejscowościami Samołęż a Koźmin funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn - 41-letniego mieszkańca powiatu obornickiego, 43-letniego mieszkańca Poznania oraz 40-letniego mężczyznę bezdomnego.
Podczas sprawdzania zatrzymanych policjanci znaleźli w plecaku jednego z nich telefon należący do pokrzywdzonego. Niedaleko, w zaroślach, funkcjonariusze odnaleźli również jego rower. Cała trójka została przewieziona do Komisariatu Policji we Wronkach, a następnie osadzona w policyjnym areszcie.
Nie tylko rozbój.
W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że tego samego dnia mężczyźni mieli również dokonać kradzieży w jednym z marketów na terenie Wronek. Jak wynika z ustaleń śledczych, działając wspólnie i w porozumieniu, wykorzystali nieuwagę pracowników sklepu i zabrali różnego rodzaju alkohol. Nie zniechęciła ich nawet obecność monitoringu. Łączna wartość skradzionego mienia wyniosła blisko 200 złotych. Cała trójka usłyszała zarzuty dotyczące tej kradzieży.
Dwóch podejrzanych trafiło do aresztu.
10 września Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 41- i 43-latka tymczasowego aresztowania. Mężczyźni usłyszeli również zarzuty dotyczące rozboju. Z ustaleń śledczych wynika, że działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, użyli wobec 60-latka przemocy, doprowadzili go do stanu bezbronności, a następnie zabrali mu telefon komórkowy oraz rower.
Za rozbój grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Za kradzież szczególnie zuchwałą grozi natomiast kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Wobec 40-latka Sąd zastosował dozór Policji. Mężczyzna ma obowiązek stawiania się w jednostce Policji oraz zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi. O dalszym losie podejrzanych zdecyduje Sąd.
EG